zapewne każda z Was ma swój sprawdzony sposób oczyszczania skóry. Czy to ten poranny podczas którego zmywamy pozostałości wieczornego kremu i wydzieliny naszych gruczołów. Czy wieczorny, kiedy walczymy z resztkami podkładu bądź czarnej kredki rozmazującej się na oku niczym na misiu panda. Bez względu na to, czego używamy do demakijażu (olejowania, pianki, żelu, mydła, szlifierki... ;-) zawsze powinniśmy TONIZOWAĆ skórę przed nałożeniem kremu! Ja osobiście miałam taki okres, że uważałam to za zupełnie zbędne. Nie dość ze człowiek siedzi w tej łazience min. godzinę dziennie to jeszcze majtanie wacikiem, nigdy nie dawało spektakularnych efektów - to dlaczego to robić?
Wytłumaczę Wam tak jak do mnie najbardziej dotarło i jak tłumaczą to mądrzejsi ode mnie.
1. Naturalnie skóra ma odczyn kwaśny załóżmy, że pH 5,5
2. Myjemy ją środkami zasadowymi i podwyższamy na przykład do pH 8, przez co zwiększa się przepuszczalności warstwy rogowej i jednocześnie jest ona bardziej narażona na działanie bakterii oraz niekorzystny wpływ czynników zewnętrznych, takich jak wiatr słońce czy mróz. Zwiększa się także ucieczka wody ze skóry. Powoduje to jej wysuszenie, a niekiedy także podrażnienie.
3. Toniki posiadają kwaśne pH, dzięki czemu po ich zastosowaniu skóra wraca do swojego normalnego poziomu.
4. Wtedy mamy pewność, że większość substancji aktywnych z kremów czy maseczek które później nałożymy ma szanse się wchłonąć i zadziałać na naszej skórze.
Kiedyś usłyszałam, że nałożenie kremu na skórę bez jej wcześniejszego tonizowania to tak jakby 1/3 kremu wyrzucić do śmieci. Zanim skóra wróci do pH, które pozwoli kremowi zadziałać składniki aktywne wyparują w kosmos.
To tak w skrócie teoria. Obrazek poniżej dodaje dla ułatwienia tudzież ożywienia bloga.
Także pamiętajcie Kochane - ZAWSZE PO UMYCIU BUZI NAKŁADAMY TONIK!
A jaki tonik?
Producent zaznacza, że tonik odpowiedni jest jest skóry suchej i delikatnej ale jeśli razem ze mną przeanalizujecie jego skład to zrozumiecie, że będzie odpowiedni dla każdej z nas. Ja używam juz 2 opakowanie i uważam, że świetnie spełnia swoje zadanie. Poza tym bardzo delikatnie i przyjemnie pachnie. No i jeszcze ta cena!
Skład:
Aqua
Glycerin - substancja nawilżająca
Ginko Biloba Extract - ekstrakt z liści Miłorzębu Japońskiego, poprawia jędrność i elastyczność skóry, wzmacnia naczynia krwionośne.
Cucumis Sativus Extract - ekstrakt z górka – dzięki właściwościom łagodzącym i orzeźwiającym
ekstrakt z ogórka ma zastosowanie w kremach do twarzy, balsamach i
środkach ściągających. Bogaty w antyoksydant witaminy C, znakomicie
chroni i odżywia skórę.
Panthenol - substancja nawilżająca, działanie przeciwzapalne, przyspiesza procesy
regeneracji naskórka. Nadaje skórze uczucie gładkości.
Buthylene Glycol, Pantolactone,
Citric Acid, Caprylyl/Capryl Glucoside, Parfum, Sodium Hydroxide,
Salicylic Acid, CI 16035.
















